Co zrobic z nieuczciwym sprzedawca?

Czytasz wersję archiwalną tematu "Co zrobic z nieuczciwym sprzedawca?" z forum pl.regionalne.trojmiasto

Anatol Berber - 25 Lis 1998, 03:00

Witam grupowiczów!

Na stare lata zachciało mi się kupić coś 'firmowego'. Kupiłem więc
firmowe spodnie Montany w jednym z firmowych trójmiejskich sklepów. Po
dwóch dniach noszenia zauważyłem, że spodnie zaczynają wyglądać tak,
jakby legowisko na nich zorganizowało sobie co najmniej 10 kotów,
którym z racji braku witamin kłaki nie trzymają się futra. Pochodziłem
sobie jescze w nich jeden dzień, ale było coraz gorzej. Wyprałem więc
je czym prędzej w pralce, oczywiście odwróciwszy na lewą stronę.
Nastąpiła minimalna poprawa, ale już po dwóch dniach sytuacja wróciła
do 'normy'.

Poczłapałem więc zrezygnowany do sklepu 'fyrmowego' i zapytałem się co
mam teraz zrobić. Pani, która z miłej osoby, którą była przy kupnie i
przymierzaniu przerodziła się w opryskliwą jędzę. "Źle pan wyprał"
mówi mi. I poradziła, abym wyprał spodnie jeszcze raz ręcznie. OK,
zrobiłem jak pani kazała, ale znowu to samo. Spodnie kosztujące
czterokrotnie więcej niż najdroższe niefirmowe wyglądają w porównaniu
z nimi jak szmata.

Pani w sklepie nie chce słyszeć o wymianie bądź reklamacji. Pytam się
więc grupowiczów: Co w tej sytuacji najlepiej zrobić? Popełniłem
pisemko powyżej i mam zamiar iść z nim do sklepu:

__________________________________________________________

REKLAMACJA  SPODNI  FIRMY "MONTANA" (style 152, kolor czarny)
zakupionych w sklepie "MONTANA", ul. XXXXXXXXXX, Gdynia
w dniu 03.10.1998 .

UZASADNIENIE :

Jakość materiału, z którego  uszyte zostały ww. spodnie nie
odpowiada wymaganiom, jakie powinna spełniać firmowa odzież.
Wewnętrzna strona spodni w fakturze materiału zawiera białe
(!!!)  włókna, które przebijają na zewnątrz. Na czarnej
powierzchni spodni powoduje to nieestetyczny efekt ,
sprawiający wrażenie, że spodnie są pokryte warstwą
zanieczyszczeń. Wszelkiego rodzaju zabiegi, polegające na
zbieraniu tej warstwy szczotką do ubrań nie przynoszą
efektów. Spodnie wciąż wyglądają jak szmata.
Pierwsza reklamacja ustna spodni nastąpiła w dniu 03.11.98r.
Kierowniczka sklepu zaproponowała, abym wyprał spodnie
ręcznie, co uczyniłem. Niestety żadna poprawa w wyglądzie
spodni nie nastąpiła. W międzyczasie zasięgałem konsultacji
sprzedawców w innych sklepach, sprzedających odzież jeansową
firmową (Lee, Wrangler) i  otrzymywałem wyjaśnienia jak na wstępie.

Powyższe uwagi prowadzą do wniosku , iż spodnie nie nadają
się do użytku, a ich jakość nie odpowiada standardom nawet
nie markowych produktów, podczas gdy ich cena, jak również
miejsce zakupu wskazuje na to, iż powinien być to towar
najwyższej jakości.

Zwrot pieniędzy za zakup tego bubla będzie najodpowiedniejszym w tej
sytuacji rozwiązaniem. Nadmieniam, że  w przypadku  nie uznania
reklamacji, jak to ma często miejsce w  naszej polskiej
rzeczywistości, postrzegającej klienta  tylko do momentu wyciągnięcia
przez niego pieniędzy z portfela, zmuszony będę do podjęcia bardziej
zdecydowanych kroków, włącznie ze skierowaniem sprawy bezpośrednio do
producenta.

Załącznik:
Oryginał dowodu zakupu.

__________________________________________________________

Tylko czy to coś da? Reklamację na pewno przyjąć muszą. Ale pewnie
wezmą przez siebie opłaconego rzeczoznawcę, który wyda ekspertyzę na
ich korzyść i co im zrobię?

Poradźcie kochani co zrobić. Czy ktoś z Was zna adres, fax, telefon do
producenta? Nie chodzi już o te pieniądze, ale chciałbym dać nauczkę
chociażby sprzedawcy.

A wiem, że wygrać się da, bo mam już na koncie udaną batalię z
sopockim dealerem kolumn głośnikowych KEF, który nie chciał zauważyć,
że jedna kolumna charczy, a druga nie i też nie chciał uznać
reklamacji wygadując takie bzdury, że gały mi na wierzch wychodziły. A
że jestem muzykiem - nie mógł mnie oszukać. Dopiero faxik zawierający
opis dialogu mojego z kierownikiem sklepu wysłany do producenta
zaowocował błyskawiczną reakcją - natychmiast przysłano mi bezpłatnie
z Anglii nową kolumnę, przepraszając, jakby to była ich wina. Teraz
mam trzy kolumny. Charcząca stoi w kiblu :)))

Po tej interwencji, jak poszedłem po coś do sklepu, który mi ten towar
sprzedał zostałem z miejsca tak zbluzgany przez czerwonego ze złości
kierownika, że aż z przyjemnością na niego patrzałem. Widocznie
nieprzyjemności miał niekiepskie, hehehe. Nie wyobrażacie sobie
satysfakcji, jaką wówczas odczuwałem :)

    berberek

Jaroslaw Andrzejewski - 25 Lis 1998, 03:00


Jakość materiału, z którego  uszyte zostały ww. spodnie nie
odpowiada wymaganiom, jakie powinna spełniać firmowa odzież.



jakie powinna spełniać?
Załącznik:
Oryginał dowodu zakupu.


W tej sytuacji daj im lepiej tylko kopię.
Tylko czy to coś da? Reklamację na pewno przyjąć muszą. Ale pewnie
wezmą przez siebie opłaconego rzeczoznawcę, który wyda ekspertyzę na
ich korzyść i co im zrobię?


obrobisz d*.*, poskarżysz federacji konsumentów, wytoczysz sprawę
sądową

Juliusz - 25 Lis 1998, 03:00


Witam grupowiczów!

Na stare lata zachciało mi się kupić coś 'firmowego'. Kupiłem więc
firmowe spodnie Montany w jednym z firmowych trójmiejskich sklepów. Po
dwóch dniach noszenia zauważyłem, że spodnie zaczynają wyglądać tak,
jakby legowisko na nich zorganizowało sobie co najmniej 10 kotów,
którym z racji braku witamin kłaki nie trzymają się futra. Pochodziłem
sobie jescze w nich jeden dzień, ale było coraz gorzej. Wyprałem więc
je czym prędzej w pralce, oczywiście odwróciwszy na lewą stronę.
Nastąpiła minimalna poprawa, ale już po dwóch dniach sytuacja wróciła
do 'normy'.
Załącznik:
Oryginał dowodu zakupu.

__________________________________________________________


Di PIH z tym !. Oni jak potrzeba na wlasny koszt wytocza sprawe w sadze
nieuczciwej firmie. Juz jak PIH sie do dupy dobierze to nie chce byc w ich
skorze. A moze kupiles podrabiane, bo wlascicielka sobie dorabia
podkladaniem podrobek ??

Juliusz

Anatol Berber - 25 Lis 1998, 03:00



Di PIH z tym !. Oni jak potrzeba na wlasny koszt wytocza sprawe w sadze
nieuczciwej firmie. Juz jak PIH sie do dupy dobierze to nie chce byc w ich
skorze.


Jeszcze jest czas, potrafie sie bawic ich kosztem.

A moze kupiles podrabiane, bo wlascicielka sobie dorabia
podkladaniem podrobek ??


Hmmmm. Dales mi tym do myslenia...

Juliusz


Pozdrawiam

    berberek

Jajo - 27 Lis 1998, 03:00

|Di PIH z tym !.(...) Juz jak PIH sie do dupy dobierze to nie chce byc w ich
|skorze.(...)
Juliusz

hi
Popieram, ja bym odrazu do PIH-u i masz na 90% zalatwiona sprawe. Wiekszosc
sprzedawcow mieknie na samo slowo PIH.

SPAM -- Sprzedam NOWE chłodnice sam.! (VW T4,AUDI B4,BMW 320,VW/AUDI 1.9 TDI)
Sprzedam monitor 15''
Złota Rączka do głośnika!? ..a może ktoś ma taki głośnik do sprzedania!?
  • audi innych marek samochodF3w
  • parem fotek z podrurzy na pulnoc
  • klocki chamulcowe brak
  • lanie od siostry
  • marihuana pl
  • strona 828
  • 711 vm
  • typy danych w excelu
  • pietrzak nauka jazdy szczecin
  • Katalog wypowiedzi z for internetowych - Indeks